Najnowsze komentarze
pięknie! zima idzie pa pa, na śląs...
@okluarbebe, oj tak nawet nie wies...
No nareszcie! Fajnie opisane te pi...
Ależ Ci tego brakowało. Fajnie że ...
Zycze zatem owocnych i zakończonyc...
Więcej komentarzy
Ulubieni blogerzy
Moje miejsca
<brak wpisów>
Moje linki
<brak wpisów>

08.12.2020 12:08

Post-covid

Jak zwykle wchodze sobie regularnie na riderblog.pl i poczytuje, a ruch tu ostatnio prawie jak na Marszalkowskiej przy domach centrum. Pomyslalem, ze dorzuce swoje trzy grosze coby nie zapomniec jak sie pisze w ojczystym jezyku.

Czesc i czolem, kluski z rosolem.

Dawno nie pisalem, co nie znaczy, ze mnie tu nie bylo. Bylem, a jakze. W dalszym ciagu zafascynowany czytam regularnie co jeszcze Motolupa moze opowiedziec mi o Oblych czy Wariatce. Jaram sie czytajac ze Jazda na kuli kupil nowe moto, moje gratulacje tak swoja droga. O nowej tenerze nie widzialem zlych opinii. Troche poplakuje, ze nie mam takiego stylu jak koledzy powyzej, ale w prostocie tez jest jakies piekno. 

Plan byl, jak wiadomo, zeby kupic moto na wiosne. Zamiast moto, przyszedl Covid i pokrzyzowal moje plany. Przy takiej ilosci niewiadomych, ku mojej rozpaczy, kupno motocykla nie wydawalo sie najlepszym pomyslem. Postanowilem wiec przeczekac i zobaczyc co sie bedzie dzialo. Udalo mi sie nie stracic pracy, co przy poziomie redukcji w mojej firmie wydawaloby sie graniczyc z cudem. Tak czy inaczej udalo sie, mozna wiec myslec o przyszlosci. I tak, w niedalekiej przyszlosci na pewno usiade za sterami wlasnego motocykla. To juz postanowione. Szukam wiec, czytam i ogladam. Od wiosny bylem juz na 100% zdecydowany na kupno chyba 4 czy 5 modeli, oczywiscie bazujac na specyfikacji oraz opiniach z internetu. 

W miedzyczasie, pomiedzy lockdownami udalo mi sie umowic na jazde testowa ostatniej CBR600f z 2013 roku. Ostatnia cbr f z ponadstukonnym silnikiem. Jej nastepca zostala CBR 650F a zaraz potem pojawila sie CBR 650R. Dwie ostatnie pozycje, mimo wiekszej pojemnosci, charakteryzuja sie moca w okolicach 85 koni miechanicznych. Nie to, ze potrzebuje mocy powyzej 100KM, po prostu nie przemawia do mnie idea az tak ugrzecznionego sporta. Znowu dygresja. Wracajac do tematu, udalo mi sie wziac CBR 600F na jazde testowa i polatac przez godzine wkolo komina. Co to jest za motocykl! Pozycja lekko sportowa, ale wygodna, daje wrazenie, ze moglbym przelatac na tym motocyklu caly bak bez zsiadania, nie mialem tego na Gixie. Mocy dla mnie az nadto, nie musze przeciez przypominac, ze mam za soba raptem jeden sezon intensywnego jezdzenia, na tyle duzo zeby zrozumiec ile jeszcze nie umiem, jednoczesnie na tyle malo zeby byc w stanie wykorzystac ulamek z dostepnej mocy. Prowadzi sie super lekko, neutralnie, daje naprawde gore pewnosci siebie, bylo to o tyle przyjemne uczucie, ze mialem za soba kilka dobrych miesiecy niejezdzenia. Uklad hamulcowy swietny, C-abs jesli dobrze pamietam, naprawde robi robote. Wizualnie tez daje rade, chociaz zdaje sobie sprawe, ze jest to tak naprawde hornet z cliponami ubrany w owiewki. Kokpit jest czytelny i przyjazny. Brak mozliwosci ustawienia map zaplonu, kontroli trakcji et cetera, ale nie widze potrzeby obecnosci tych elementow w takim motocyklu. Uwazam, ze jesli uda mi sie wytrwac przy tej decyzji do wiosny, to bedzie to doskonaly motocykl na kolejnych kilka sezonow. Jego niewatpliwym plusem jest ergonomia, z mozliwoscia zlozenia sie jak na prawdziwym scigu i poszalenia, kiedy pojawi sie mr hyde. 

Oczywiscie nie omieszkam, jak tylko pogoda pozwoli, przetestowac jeszcze kilku sprzetow. 

Mam zamiat sprobowac Yamahy MT09, Triumpha street triple, VFR800 8 generacji oraz Kawasaki Z1000sx
Jestem pewien, ze umili mi to oczekiwanie na kupno nowego moto, a byc moze zmienic tez poglad na to, czego oczekuje od motocykla. 

Jesli dotarles az tutaj, dziekuje Ci za przeczytanie mojego wpisu. Czego zapomnialem to dodam nastepna raza. Oby zima byla w tym roku krotka:)

G

Komentarze : 4
2020-12-09 16:54:05 thrillco

Zycze zatem owocnych i zakończonych sukcesem poszukiwań żelaza.

2020-12-08 21:07:41 jazda na kuli

witaj po roku :) ciekawe co w końcu zanabędziesz :)

2020-12-08 15:28:37 Gie-na-2oo

Czy na amen to jeszcze tak do konca nie wiadomo, chociaz rozmowy na temat powrotu zawsze koncza sie slowami: zobaczymy jak to bedzie za pare lat.

A tak konkretnie to przebywam w polnocnej Anglii, na Walie i jej magiczne krete drogi rzut beretem:)

2020-12-08 15:17:24 thrillco

Oby była krótka albo najlepiej jakby jej nie było. Z tekstu domyśliłem się, ze koelga podobnie jak ja na emigracji takiej "na amen" przebywa. Jesli można dopytac, gdzie konkretnie?

  • Dodaj komentarz